Showing posts with label z czym się je Indonezja?. Show all posts
Showing posts with label z czym się je Indonezja?. Show all posts

Sunday, December 23, 2012

Short story about christmas break

No cadets for next two weeks.
 
 

And it's rainy season now, well it's even more downpoury season to be precise.


So I am going to Kiwi Bird And Its Poo island, that is to Bali and Nusa Penida. And I'd love to spend New Year's Eve on Poo island actually.


 No matter if it's gonna rain or shine on Bali, I will be eating food like below: spicy, colorful and truly delicious.       

Monday, December 17, 2012

Slum cuisine

Wśród restauracyjek przy lokalnym slumsie znalazłam placki/naleśniki, zwał jak zwał, z udziałem krewetek. Smaku z wiadomych przyczyn nie znam, ale podejrzewam, że krewetki w cieście muszą nieźle chrupać.


Tahu Samedang. Średnio na jedną kostkę usmażonego tofu przypada jedna papryczka czili.
Zdecydowanie jedna z lepszych rzeczy, jakie tu jadłam.



Rujak Buah, czyli owoce (jak widać znalazł się tam i ogórek) w pikantnej mieszance z sosu sojowego i czili


p.s. mało staranne zdjęcia są zamierzone, w końcu to nie gourmet cuisine, tylko slum food rodem z Marundy, North Jakarta

Friday, November 16, 2012

Salak czyli owoc ze skóry węża

Salak, snake fruit czy, nie wiadomo zresztą dlaczego, oszpilna jadalna po polsku (jak dla mnie jednak Szalik Fruit). Salak ma status jagody (rośnie na palmie, sic!), pod wężastą skórką kryje się miąższ o wyglądzie gigantycznego ząbka czosnku, przymocowany do równie czosnkopododobnej, lecz brązowej pestki. Chrupie, orzeźwia i wymiata czy z rana czy z wieczora.